Kawiarnie – miejsca, w których 100 lat temu pulsowało życie artystyczne i intelektualne miast – od Gliwic przez Kraków – po Lwów - przybliża najnowsza wystawa Muzeum w Gliwicach, przygotowana we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie. Ale zwiedzanie ekspozycji, zlokalizowanej w aż 4 salach Willi Caro, otwierającej przed nami fascynujący świat pełen zapachu świeżo palonej kawy, gwaru rozmów, stukotu filiżanek i artystycznych sporów – to nie wszystko. Publiczność zaprosimy także na wykłady, które przygotowały kuratorki wystawy: Katarzyna Podniesińska i Magdalena Laskowska z Muzeum Narodowego w Krakowie oraz Patrycja Gwoździewicz z Muzeum w Gliwicach. Drugi wykład, poświęcony mrocznemu geniuszowi berlińskiej, a później młodopolskiej bohemy, Stanisławowi Przybyszewskiemu i jego „rezydencji” – krakowskiej kawiarni Teatralnej, której Stanisław Wyspiański nadał nazwę: „Paon”, czeka nas już w sobotę, 25 kwietnia w sali konferencyjnej Willi Caro. Poprowadzi go Magdalena Laskowska.
Wykład zakończy wspólna – wraz z prowadzącą – wizyta na wystawie „Do Wiedeńskiej czy do Schnapki…”. Wstęp oczywiście wolny, do zobaczenia o godz. 11.30.
„Stanisław Przybyszewski przybędzie niezadługo do Krakowa” odnotowano w kronice krakowskiego czasopisma „Życie” 16 kwietnia 1898 roku. „Der geniale Pole” zawitał do miasta nad Wisłą we wrześniu tegoż roku i zrewolucjonizował jego życie artystyczne. „Genialny poeta nie z Bożej, a z czarciej łaski”, „na wskroś kosmopolita, który był przy tym tak polskim z krwi i kości”, „pół-mag, pół-klown”, „prorok i alkoholik” to nieliczne z epitetów, jakimi obdarzany był przez współczesnych. Czas ze swoimi wielbicielami - „dziećmi szatana”, zwanymi też cyganerią Przybyszewskiego, spędzał m.in. w kawiarniach.
Szczególnie ulubioną była Teatralna przy ul. Szpitalnej 38, o której pisał we wspomnieniach po śmierci Stanisława Wyspiańskiego w 1908 roku: „Siedzieliśmy jednego popołudnia w tym osławionym lokalu Turlińskiego, o którym takie potworne dziwy opowiadano, a którego stałym gościem był śp. Jan Stanisławski, Mehoffer, Włodzimierz Tetmajer, Jacek Malczewski, redaktor „Czasu” Starzewski, Wyspiański i tylu, tylu innych, którzy są dziś dumą i chwałą Polski. (…) Otóż owego popołudnia - a byliśmy we dwójkę - zadeklamował Wyspiański wiersz Maeterlincka z „Serres chaudes”: „Les paons nonchalants, les paons tout blancs…” - Wiesz co - powiedział nagle - a może by nazwać lokal Turlińskiego „Białym Pawiem”? - Cudowna myśl - rzekłem. I w tej chwili chwycił Wyspiański za karton papieru (Turliński nie szczędził papieru) i narysował wspaniałego pawia, który odtąd pozostał godłem owego osławionego „Paonu”, źródła deprawacji młodzieży polskiej, zatrutej krynicy, u której Polska obmierzłym trądem się zaraziła, siedliska wszelkiej rozpusty i wszelakiego zła”.
„Wykład będzie próbą przybliżenia skomplikowanego życiorysu Przybyszewskiego w kontekście jego ogromnej roli w kształtowaniu życia artystycznego i intelektualnego młodopolskiego Krakowa, a także opowieścią o kawiarni „Paon”, w której bywał portretowany przez wielkich malarzy tego czasu” – mówi Magdalena Laskowska, kuratorka wystawy.
Szczególnie ulubioną była Teatralna przy ul. Szpitalnej 38, o której pisał we wspomnieniach po śmierci Stanisława Wyspiańskiego w 1908 roku: „Siedzieliśmy jednego popołudnia w tym osławionym lokalu Turlińskiego, o którym takie potworne dziwy opowiadano, a którego stałym gościem był śp. Jan Stanisławski, Mehoffer, Włodzimierz Tetmajer, Jacek Malczewski, redaktor „Czasu” Starzewski, Wyspiański i tylu, tylu innych, którzy są dziś dumą i chwałą Polski. (…) Otóż owego popołudnia - a byliśmy we dwójkę - zadeklamował Wyspiański wiersz Maeterlincka z „Serres chaudes”: „Les paons nonchalants, les paons tout blancs…” - Wiesz co - powiedział nagle - a może by nazwać lokal Turlińskiego „Białym Pawiem”? - Cudowna myśl - rzekłem. I w tej chwili chwycił Wyspiański za karton papieru (Turliński nie szczędził papieru) i narysował wspaniałego pawia, który odtąd pozostał godłem owego osławionego „Paonu”, źródła deprawacji młodzieży polskiej, zatrutej krynicy, u której Polska obmierzłym trądem się zaraziła, siedliska wszelkiej rozpusty i wszelakiego zła”.
„Wykład będzie próbą przybliżenia skomplikowanego życiorysu Przybyszewskiego w kontekście jego ogromnej roli w kształtowaniu życia artystycznego i intelektualnego młodopolskiego Krakowa, a także opowieścią o kawiarni „Paon”, w której bywał portretowany przez wielkich malarzy tego czasu” – mówi Magdalena Laskowska, kuratorka wystawy.
Organizator: Muzeum w Gliwicach
Prowadzenie:| Magdalena Laskowska, kuratorka wystawy Wstęp wolny, liczba miejsc ograniczona| Organizator:| Muzeum w Gliwicach
